MySpace


Tuberculosis



Last Updated: 11/25/2009

Send Message
Instant Message
Email to a Friend
Subscribe

Gender: Female
Status: In a Relationship
Age: 24
Sign: Aries

City: white lands of empathica
Country: UK
Signup Date: 12/3/2006

Blog Archive
[Older      Newer]
 /  / 
Friday, April 10, 2009 

Current mood:  happy
Category: Blogging



I wish you all sunny sunny days and lots of love!
Kisses to all my dear friends :*


yours truly



Currently listening:
Kolossus
By Keep of Kalessin
Release date: 2008-06-10
Wednesday, March 18, 2009 

Current mood:  melancholy
Category: Dreams and the Supernatural
To ja się pożalę na deviancie, bo w sumie gdzie indziej to i tak nikogo
nie wzruszy, prawda? Na dA, bo poniekąd tutejszej mojej obecności to
dotyczy. Zatem, proszę państwa

MAM KRYZYS TWÓRCZY!!!!

Poważny i ciężki.
Nic.
Grób! Absolutna cisza i pustka. Przypadkowe wersy, przypadkowe kadry na
avki i sygnatury, przypadkowe pędzle i textury...I absolutny brak
pomysłów, co więcej - przypadkowość ta doprowadza mnie do łez.
Utknęłam! Dosłownie utknęłam. I obawiam się, że to haniebne nastepstwo
mojego 'self rehab' czyli leczenia odwykowego przy zielonej herbatce i
tym tutaj poniżej wymienionym Kolossusie. Początkowo bez mej głównej
inspiracji radziłam sobie wyśmienicie, ale to chyba była fala
uderzeniowa, czy jak to tam zwą. Potem przyszło uświadomienie, że
jestem pusta, jak ten bęben Rolling Stones'ów, bo moje uczucie
wypłowiało, a miłość mego życia umarła. Sama chciałam się leczyć i
teraz tego cholernie żałuję, bo po prostu. Ale do tematu! Niemoc
tworzenia mnie dopadła i tym samym dopadła mnie chandra i obwinianie
się, że może to faktycznie ja jestem ta najgorsza. A jak wiadomo żyję
by tworzyć i - co ważniejsze - tworzę by żyć. Narastające
niezadowolenie z moich prac doprowadza mnie na skraj tego już niemal
legendarnego fiordu. Nie potrafię się przymusić do czegoś, co nie
cieszy me oko, tylko po to, żeby kogoś, kto ma odmienne poczucie
estetyki, zadowolić. Nie potrafię "obniżyć swoich lotów" tylko dlatego,
żeby usłyszeć pozytywne komentarze, bo gdy wykorzystuję maksimum swoich
umiejętności i możliwości, laicy - których większość, a nie oszukujmy
się: ja nie jestem bogiem grafiki, ale to jest mój zawód :] - no więc
ci wspomniani laicy innowacji i postepu nie rozumieją...

Muzyka.
Mnie deprymuje. Powód to jest materiał na inne wypracowanie, i
właściwie nie chcę wcale tego roztrząsać. Może dlatego, że zrozumiałam,
że to moje uszy i one same najlepiej wiedzą co chcą usłyszeć. Ale
muzyka mnie doprowadza do nerwicy natręctw. Zwłaszcza brak Dimmu
Borgir. I nieokiełznany głód na zupełnie nowy Nightwish. Czy ja
wytrzymam? NIE!
Miłość. Oczywiście, że nadal jest. Ale to jak
sprinter leżący z nogą w gipsie. Kocham, chociaż mi nie wolno, więc i
nie wolno mi tworzyć. Więc zamykam oczy i nie tworzę. Zablokowałam się
na niego i teraz tego cholernie żałuję. Oczywiście odwyk był mi
potrzebny, zwłaszcza biorąc pod uwagę zamiary jakie u mnie spowodował
Jegomość. Ale chyba nie o odwyk w dosłownym znaczeniu mi chodziło.
Teraz pozostały tylko wspomnienia...które i tak nie są kolorowe.
Przyjaciele.
A co to? Najbliższe mi osoby nigdy nie zrozumieją, co czułam i co
czuję. Dalsze tym bardziej. Tym bardziej, że systematycznie jestem
przekonywana o tym, iż naiwna ze mnie idiotka, jeśli chodzi o przyjaźń,
czy poważniejszą znajomość. Teraz też przejadę się pewnie gołym tyłkiem
po fiordach, ale co tam! Zachciało mi się znajomości w wielkim świecie,
w okrutnym świecie.
Twórczość doczesna. Boli! Nie mogę czytać i
oglądać tego, co już stworzyłam, bo nosi w sobie jakąkolwiek pamięć po
Nim. Więć boli.
Inspiracja. Jak pisałam. Jeśli jest nadzieja na
inną, to jest to wyjątkowo ospała inspiracja i rozkręca się bardzo
powoli, mimo iż pierwsze efekty już są i od początku są piorunująco
zachwycające, gdzieś coś się urwało.

Postanowienia? Owszem. Kolejność przypadkowa.
Nie
leczyć się więcej. Może ja też mam swojego anioła stróża i to wcale nie
jest ta osoba, którą za takowego miałam. Pozwolić zaleczyć się ranom,
opanować łzy, oswoić się z sytuacją. Jak była żona po rozwodzie. Z
dziećmi, których połowa krwi i genów jest Jego. Ja też mam przecież te
swoje (nasze) dzieci.
Nie walczyć z tym uczuciem, które mnie nawiedziło przypadkiem. Nie! Może to jest ten mój anioł stróż. Mój strażnik.
Walczyć!
Zdecydowanie walczyć z niechęcią do NW i Anette. To kary jest godne.
Wstyd mi za siebie samą, że opieram swoje zdanie na totalnej ludzkiej
głupocie, zarówno tej na 'nie', jak i tej ohydnie przesłodzonej na
'tak'.
Dać sobie spokój z Tarją i diskomułami. Uszy w końcu mi odpadną, też za karę. To mi mózg psuje.
Walczyć
z nieszczerością wobec mnie, i od razu mówię, że jeśli ktoś po
przeczytaniu tego pomyśli o mnie dziwnie negatywnie tudzież
zachwycająco pozytywnie, TO NIECH TO NAPISZE. Dość mam układania się i
naginania rzeczywistości poza moimi plecami.

I proszę - nie
życzcie mi różnych shago- i owczo-podobnych rzeczy. Ómarcie, toczenie,
i różowy hormon też już mnie nie bawią. Jak również to, że jestem jakąś
pieprzoną parą skarpet grającą na parasolce, a przez co połowa ludzi na
ziemi nie traktuje mnie poważnie, prosi o wyjaśnienie i ... dalej mnie
nie traktuje poważnie. I dość już mam mydlenia oczu zdawkowymi
badziewiami (czyt. nad wyraz miłymi i uprzejmymi komentarzami i
odpowiedziami) dla uładzenia sytuacji i uspokojenia zaślinionego
pitbula jakim jestem.
Chcę być normalną, prostą Gruźlicą. Umieć
przyznać się do tego, że fascynują mnie buty Anette i Keep of Kalessin
w całej swej twórczości i entourageu. Chcę nie musieć odpowiadać na
głupie pytania "dlaczego wisienki?" i "dlaczego rdza?". Nie być
postrzeganą za debila, tylko dlatego, że fascynują mnie opuszczone
szpitale i fabryki, i Norwegowie owszem, ale nie ci wypachnieni i
idealni jak spod krzywika. Nie chcę być odsuwana tylko dlatego, że mam
inne zdanie i zapatrywania, inne "nowe" pasje, co być może powoduje
moją odmienność od jakiegoś klucza w doborze towarzystwa, o którego
istnieniu tu i tam nie wiem? Nie chcę być ignorowana razem ze swoimi
problemami o których piszę, bo może mam też te, o których nie napiszę
nigdy, a potrzebuję zwykłego wsparcia.

Ludzie! Nigdy nie
powiedziałam, że godzę się z tą waszą/naszą rasą. Nigdy też nie
wspominałam, że jestem dumna z bycia człowiekiem. Ale - jak widać i nie
muszę być do tego jasnowidzem - w najbliższej przyszłości raczej nic w
tej kwestii się nie zmieni. Spróbujcie żyć tak, żeby mi nie ranić już i
tak poranionego serca, i żeby nie powodować bym ja nie raniła waszych.
Bo nigdy też nie mówiłam, że jestem bez skazy. Bo nie jestem, i nigdy
nie będę.

Wszystko co przeszłam w ciągu ostatnich jakichś 12
miesięcy zebrało się na moją niemoc twórczą. Nie o wszystkim chce
rozmawiać z kimkolwiek, albo po prostu wydaje mi się tak, bo nie
znalazł się nikt, kto potrzymał by mnie za rękę i z kim mogła bym
pomilczeć nad tymi 12 miesiącami. Zapewne nie napisałam połowy tego co
chciałam. Dodam tylko, że nikt mnie nie zna idealnie i dlatego żałuję,
że się tak otwierałam. 99% z was ma o mnie mylne zdanie. Ja na tym
cierpię, a wy ucztujecie.

Piszę to wszystko, bo mam wspomniany
kryzys twórczy. Ale też dlatego, że właśnie pokonałam zakręt na którym
tkwiłam i tkwiłam. Zakręt w gęstym lesie, nad stromą przepaścią.
Zakręt, w który weszłam z pełną prędkością, a z którego o mały włos bym
nie wyszła przy życiu. Tak tak! Czas oczyścić siebie. Innej drogi nie
znam jak pisać i pisać. Wszak to potrafię najlepiej. Żal mi tylko, że w
autopsji mogę poznać co czują poeci i artyści, których podziwiam i
cenię.
Friday, February 13, 2009 

Current mood:  morose

"all he wanted was a toy
all he needed was a gentle heart
to lead him through the dark
when his dreams are running wild
boy and the ghost
fire's not burning
the lights went out
"

Now, when all hope has faded away... what can I do?
I was hoping, so much. Now I know - what I was thinking is just my imagination, my own world. The true world is so much cruel.
I know - I shouldn't thnik WHY he is happy. I want it for him and I should happy with him, but no! I was hoping that this cruel dream was end a long time ago. This was my idea for life. And now everything is thumbling down.
I just can't stand this situation. Anymore.


Ich gab dir alles... ;(

~yours truly, Countess Tuberculosis~





Currently listening:
Dark Passion Play
By Nightwish
Release date: 2007-10-02
Wednesday, December 31, 2008 

Current mood:  artistic
Category: Life


I want to wish to all my friends simply Happy New Year 2009!!
I just wish, that will be better year, than O8 :)


~yours truly, Countess Tuberculosis~
Currently listening:
Dark Passion Play
By Nightwish
Release date: 2007-10-02
Tuesday, December 23, 2008 

Current mood:  angry
Category: Life
Life is shit. People are shit!! Friends doesn't exist at all. There is nothing in this world worth my tears, but I'm crying because I'm hurt. Someone call me an idiot, a moron. Someone wish to me debacle of my forum for Anette O. fans and of all my works and ideas. And that all just because I'm a fan of Anette Olzon, and Nightwish, and I don't lie that I don't like them or something because they fired Tarja. So... I'm a moron, I'm an idiot! No! Not because I'm a fan of Nightwish indeed, but because I used to think about people , who talking this shit, like about my close friends.
I hate myself because I'm too honest for everyone and everyone are simply dirty rats for me (and I'm not saying that only for me...). No one think about his behaviour, but at the end I always crying and felt like an idiot.
Not enough that some stupid norwegian ditz broke my heart few months ago, now there are people which knocking the wind out of my sails. Just because I'm honest, I'm die hard fan (not fanatic or fangirl!!); just because I want to do what I love and I want to sacrifice to my biggest passion!...

"Fuck him, fuck me, fuck the whole fucking world..." That's fucking true!! There will be no merry christmas or happy holidays in my heart! Only headache from crying, sorrow and hate for mankind. And, still..., yearning for one of the purest heart I've ever know...

I should sign as always, but it would be better and more truely if I just wrote: "Nemo, my name forevermore", where Nemo in Latin means Nobody...


And please: just because I have in my profile Norway as my home country it doesn't mean I know Norwegian language. Please don't write to me in Norwegian, because I don't understand anything. And Polish people - don't write to me in english!! I know Polish language well :/

Someone of you, my friends, must understand, that I don't have as many time, as the other days, and I can't be everyday on myspace and write to you shit as "how are you" or "thx I'm fine" (even if I'm not fine, always!). I have works and stuff to do, school in weekends, close persons I would care about them... You all must understand it. Or delete me right now!

~Yours truly, Tuberculosis~
Currently listening:
Vovin
By Therion
Release date: 1998-05-26
Friday, November 21, 2008 

Current mood:  bored
Category: Blogging
..tr>..table>..tr> ..table>
TELL ME ABOUT YOURSELF - The Survey
Name:Martina
Birthday:march
Birthplace:far away
Current Location:Oslofjorden...I mean I wish
Eye Color:green
Hair Color:brown
Height:I don't know xD
Right Handed or Left Handed:right
Your Heritage:my what?
The Shoes You Wore Today:blue shags of course
Your Weakness:longhaired men with tattoos
Your Fears:spiders and wind
Your Perfect Pizza:blaah
Goal You Would Like To Achieve This Year:this year is already ending ;)
Your Most Overused Phrase On an instant messenger:xD or just 'Shagrath'
Thoughts First Waking Up:what was in my dream tonight?
Your Best Physical Feature:hair
Your Bedtime:my bedtime is your waking up
Your Most Missed Memory:I don' want to write...
Pepsi or Coke:pepsi
MacDonalds or Burger King:mac
Single or Group Dates:group :D
Lipton Ice Tea or Nestea:nestea
Chocolate or Vanilla:vanilla
Cappuccino or Coffee:coffee
Do you Smoke:noo
Do you Swear:yes
Do you Sing:they say that I'm unfortunately yes
Do you Shower Daily:yhym
Have you Been in Love:right now?
Do you want to go to College:I'm already after college
Do you want to get Married:with him? yes!!
Do you belive in yourself:no
Do you get Motion Sickness:
Are you a Health Freak:naaah
Do you get along with your Parents:well, I said yes, but.....not really :P
Do you like Thunderstorms:mostly
Do you play an Instrument:no
In the past month have you Drank Alcohol:yes
In the past month have you Smoked:no
In the past month have you been on Drugs:no
In the past month have you gone on a Date:yes
In the past month have you gone to a Mall:yes
In the past month have you eaten a box of Oreos:and what is this?
In the past month have you eaten Sushi:blaaah
In the past month have you been on Stage:no :(
In the past month have you been Dumped:no
In the past month have you gone Skinny Dipping:whatever...no
In the past month have you Stolen Anything:no
Ever been Drunk:yes
Ever been called a Tease:hmmmm .....:D
Ever been Beaten up:well, what can I say? xD
Ever Shoplifted:no
How do you want to Die:I'm already dead
What do you want to be when you Grow Up:teacher
What country would you most like to Visit:Norway
In a Boy/Girl..
Favourite Eye Color:blue
Favourite Hair Color:black or simply red
Short or Long Hair:long
Height:higher than me
Weight:big man is a sexy man
Best Clothing Style:goth/rockabilly/vintage/ronck'n'roll will be ok!
Number of Drugs I have taken:oh my
Number of CDs I own:oh my dear Shag!
Number of Piercings:only standard ears
Number of Tattoos:none
Number of things in my Past I Regret:not much, I think
Currently listening:
Booze, Broads and Beelzebub
By Chrome Division
Release date: 2008-08-19
Tuesday, November 18, 2008 

Current mood:  artistic
Category: Religion and Philosophy
"I was born amidst the purple waterfalls.
I was weak, yet not unblessed.
Dead to the world. Alive for the journey.
One night I dreamt a white rose withering,
a newborn drowning a lifetime loneliness.
I dreamt all my future. Relived my past.
A witnessed the beauty of the beast!"

                                        Nightwish ~Bless the Child~



Today, today! It's the holy day
Shag the Mighty, Shag the Brave!
I wish him more common sense :) And next 32 years in arms of appropriate woman... Me for example xD

:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*

Martina.Countess Tuberculosis

Currently listening:
Booze, Broads and Beelzebub
By Chrome Division
Release date: 2008-08-19
Tuesday, October 28, 2008 

Current mood:  artistic
Category: Dreams and the Supernatural
My beloved poem "Impurity" by Jan Lechoń, a few words about my love, one and only night with him, and few simple verses about my dearest memories.

"One, long look, oh my God, what can it do
thrown on me almost carelessly.
oh! What delight is to watch godlessly
everything that cannot be found on your photography.

All everyday things are only fantasies,
which the night shall scatter, dreams shall scare away from my head;
What can delight gave to the lips, when they longing for delight
what can enchant the eyes, when they're longing for enchantment.

A night with you is one, addictive thing,
only one thing I can believe senselessly.
And I don't know  is there any other love except your body,
And I know you do not love, you will forget about me."



Love my Lord S. <3



Martina.Countess Tuberculosis




Currently listening:
Over the Hills and Far Away
By Nightwish
Release date: 2004-11-30
Sunday, February 17, 2008 

Current mood:  depressed
Category: Dreams and the Supernatural
Why do I miss someone I never met?



 
Saturday, February 16, 2008 

Current mood:  cold
Category: Dreams and the Supernatural
It's the last two, three days before I go to Cracow, to see my beloved Nightwish and Anette! But....I'm not happy :/ I'm sick, I'm sad and I still have in my mind the same man, I love. I wish he was there on the gig. Bu he wouldn't br, for sure.... I feel cold - going to bed to dream about my presonal GOD!


Love ya all!