MySpace
myspace music


KELTHUZZAR (recording LP!)



Last Updated: 12/8/2009

Send Message
Instant Message
Email to a Friend
Subscribe

Status: Single
City: Kielce
Country: PL
Signup Date: 1/28/2007

Blog Archive
[Older      Newer]
 /  / 
Tuesday, March 10, 2009 
Nowe, maksymalnie epickie, potężne i majestatyczne utwory Kelthuzzar, są obecnie nagrywane na nadchodzący LP.

New, maximally epic, powerful and majestic Kelthuzzar songs are being recorded for the upcoming LP.


Tuesday, September 04, 2007 
LINK

Together with SORCERER came an EP by KELTHUZZAR, the band of SORCERER bassist Kel--Thuz and given the quality of SORCERER--s EP, I had quite a few hopes for KELTHUZZAR--s debut EP --Zew Triumfujacej Potegi-- (--Call Of Triumphant Power--) and they have opted for a more epic Heavy/Power Metal spirit, complete with an old feeling and atmosphere, like way back in the 80s, but they still do not sound outdated.



Compared to SORCERER, KELTHUZZAR is opting for the local approach lyrically, going for the all-out Polish attack, which unfortunately leaves me clueless as to what they sing about, but judging from the music, it--s probably about battles and stuff like that, so fitting the epic direction of the music.



After an epic and bombastic intro, --Oddech Lodowej Czelusti-- sets out with traditional Heavy Metal, a little hindered by the slightly bumpy production, but with a lot of character and very good melodies, setting the ground for the following four more tracks, where the Polish excel in their melody lines and the vocals, while maintaining an unsappy, yet still epic atmosphere that strikes a chord within my heart. --Dumi Synowie Gromu----s first five minutes are made up by clean guitars and vocals, very warm sounding, setting a counterpoint to the straight, galloping Metal hymn --Prawdziwego Metalu Kult--.


For the longest time the Polish scene was mostly dominated by Death Metal and some Black Metal, mostly leaving the traditional Metal sounds coughing in the dust, but with SORCERER and KELTHUZZAR there are two hot bands out there that might very well change that, check them out!
Wednesday, August 29, 2007 
http://truemetal.pl/e107_plugins/content/content.php?content.27

KelThuzzaR? Dwa s--owa.
BEZ SENSU! Na portalach wszelkiej ma--ci i renomy tych czterech Wojowników z Kielc otrzymuje najwy--sze noty a pie--ni pochwalne na temat 'Zewu Triumfuj--cej Pot--gi' nios-- si-- nies--abn--cym echem po górach polach i dolinach naszego pi--knego kraju. A ja? Ja z racji wrodzonej przekory chcia--am si-- do czego-- przyczepi--, wetkn---- szpileczk--, wykpi--, o--mieszy--. I co? I nie mog--. Bo je--li jakakolwiek zespó-- zas--uguje na wy--ej wymienione uwielbienie po wydaniu tak ma--ej ilo--ci materia--u to w--a--nie ten.

Czysty Kult Stali. Zag--ada. Urywa --by pozerom i gwa--ci wrogów Thora. A wszystko to zawarte w czystym jak --za dziewicy Epickim Heavy.
Porywaj--ce brzmienie powoduje natychmiastow-- reakcj-- pod tytu--em 'Bior-- miecz i ruszam w imi-- HEAVY METALU'(ewentualnie 'wstaj-- z krzes--a i zamiatam w--osami parkiet'). Nie ma tu --adnego zb--dnego d--wi--ku, --adnego niepotrzebnego elementu , który psu--by kompozycje poszczególnych utworów, niczego co zak--óci--oby harmoni--, --ad i doskona---- aran--acj--.

Ju-- przy pierwszych d--wi--kach intro 'Zew triumfuj--cej pot--gi' ka--dy prawdziwy Metalhead nie b--dzie w stanie zje---- --niadania czy kosi-- trawnika nie odwracaj--c natychmiast uwagi od tej czynno--ci. A potem jest ju-- tylko lepiej. Energiczny od samego pocz--tku 'Oddech lodowej czelu--ci' zach--ca przede wszystkim niezwykle ciekawym refrenem który w ten sposób móg-- przeprowadzi-- jedynie naprawd-- dobry wokalista. Ale ja tu o wokalu, a ka--dy element tego utworu, jak i ca--ej p--yty ,warty jest wspomnienia. W moim wyobra--eniu perkusista musi po ka--dej próbie (o koncercie nie wspomn--) sp--dzi-- pó-- godziny pod kroplówk-- w gabinecie medycznym, bo nie wierz--, --e nie pada z wyczerpania po cudach które wyprawia na garach. To samo z gitar-- - bezb----dne riffy i solówki zmiataj-- z piedesta--u pó-- --wiata muzycznego. Jedynym minusem jest fakt, --e nie bardzo mo--na si-- dos--ucha-- w tej muzyce instrumentu g--ównego 'aktora' tego spektaklu czyli Kelthuzza- bas jest tam ledwo s--yszalny.

Je--eli o teksty chodzi wypada--oby mi napisa-- osobny referat na ten temat. Ogranicz-- si-- jednak jedynie przedstawienia mojego absolutnego granicz--cego z czci-- szacunku dla znajomo--ci Mitologii S--owia--skiej. A najbardziej fantastycznie jest to, --e wiedza ta zosta--a zawarta w takiej formie, --e cytaty z lylircsów mo--na sobie wytatuowa-- na przedramionach, by mie-- je na sta--e przed oczami. Bo jak inaczej zareagowa-- na 'Wszak nie uznajem nic prócz krwi i stali'?!

W tym miejscu musz-- przedstawi-- moje szczególne uwielbienie dla balladowego utworu 'Dumni synowie gromu'. Trudno tak naprawd-- nazwa-- go pie--ni--, bo mam wra--enie, --e jego krystaliczne d--wi--ki omijaj-- uszy i p--yn-- wprost do serca. Jest to dla mnie kult absolutny. My--l--, --e nawet najbardziej do--wiadczony krytyk muzyczny czy ekspert od wokalizy nie doszuka--by si-- tam nieczysto--ci czy fa--szu. Do tego tekst sprawia, --e chyba najwi--kszy oportunista poczuje dum-- ze swojego s--owia--skiego pochodzenia.

Có--… Nad Kelthuzzem i jego ostatnimi projektami zdaje si-- wisie-- jakie-- fatum. Modl-- si-- wi--c do wujka Odyna, by kariera Kelthuzzara nie zako--czy--a si-- na tej jednej, fenomenalnej produkcji. Takich zespo--ów potrzeba nam w Polsce tak jak zmiany Rz--du. Oby…

Ocena: 10/10
Friday, June 22, 2007 
http://www.gondolin.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1842&Itemid=28

10/10

Czy mozna byc obojetnym wobec Kel'Thuza? Nie… Mozna go kochac albo nienawidzic, ale jestem pewien ze nikt o tym kielczaninie nie powie ze jest „nijaki". Praktycznie odkad zaczalem moja przygode z udzielaniem sie na internetowych forach (poswieconych glównie ciezkiej muzie), to zauwazylem ze Kel'Thuza wszedzie jest pelno:) Non stop promuje jakies swoje kolejne projekty, zespoly, realizuje mniej lub bardziej szalone ale przewaznie z góry skazane na komercyjna porazke pomysly. I tutaj nalezy pochylic przed nim czola, bo jest on jedna z tych nielicznych osób, które to po smierci beda mogly dumnie stanac przed obliczem Odyna i bez obaw czekac na pytanie „a co Ty zrobiles dla SCENY?" Tak wiec kiedy – wlasciwie przez przypadek – trafila do mnie plyta ostatniego projektu Kel'Thuza zatytulowana „Zew Triumfujacej Potegi" to nawet sie ucieszylem, chociaz przyznam uczciwie ze z duza rezerwa podchodzilem do tego wydawnictwa i nie oczekiwalem po nim zbyt wiele…

Tym wieksze bylo wiec moje zdziwienie po pierwszym odsluchu tego dwudziestopieciominutowego materialu. Juz intro w postaci utworu tytulowego moglo zwiastowac ze szykuje sie cos niezwyklego, jednak nastepujace po nim piec kolejnych numerów przejechalo po mnie niczym walec siejac ogólne spustoszenie i strach. Oto bowiem KELTHUZZAR zaserwowal nam cos niespotykanego zbyt czesto na polskim rynku. Epicki heavy metal jak sie patrzy, bez ocierania sie o banal i kicz. Zagrany na wysokim poziomie i bardzo dobrze – jak na domowe warunki – brzmiacy! I co najwazniejsze wszystko zaspiewane po polsku! Mozna chciec czegos wiecej?

Pewnie ze mozna! Ktos moze na przyklad zapytac czy znajdzie na tej plycie ciekawe melodie. I co? Niech poslucha chociazby wyspiewywanego przez Szczezuna refrenu w „Oddechu Lodowej Czelusci". Jest niebanalny a przy tym tak zajebiscie melodyjny, ze az trudno sie od niego uwolnic! Aha… Skoro juz wymienilem pseudonim wokalisty to moze przedstawie reszte skladu. Kel'Thuz to – jak pewnie wszystkim wiadomo – klasa sama w sobie i zywa legenda polskiego muzycznego podziemia, natomiast odpowiedzialny za partie gitar (i skowyty:) niejaki Gniew Toporra to osoba chyba blizej mi nieznana, ale najwazniejsze ze napierdala równo – moze bez finezji ale konkretnie. Na przyklad riff w kawalku „Prawdziwego Metalu Kult!" przypomina mi nieco mejdenowskiego „Troopera", zreszta ucho doswiadczonego sluchacza odnajdzie w tym numerze jeszcze inne cytaty i zapozyczenia, które jednak sa tylko potwierdzeniem na slusznosc tytulu tejze kompozycji. Po ucichnieciu ostatnich dzwieków jeszcze dlugo szumi nam w uszach, a rozwarte ze zdziwienia usta powtarzaja jak w transie „metal, metal, metal..." Ale i tak najbardziej moja uwage przykuly partie perkusji za które odpowiedzialny jest Krystuz. Oj, ma facet wyobraznie i nie ogranicza sie do nabijania rytmu. Mysle ze osiagniecie odpowiedniego brzmienia tak „gesto" zaaranzowanych garów tez wymagalo kupy roboty i poswiecenia temu duzej ilosci czasu… A wracajac jeszcze do Szczezuna – gosc ma bardzo ciekawa barwe glosu idealnie pasujaca do takiej muzyki. Najlepiej jednak moim zdaniem wypadl w kompozycji „Dumni Synowie Gromu". Jest to – pisze to teraz calkiem swiadomie i z premedytacja – PRZECUDOWNA ballada, o jakiej tylko pomarzyc moze niejeden kultowy zespól palajacy sie graniem epickiego metalu. Kawalek chwyta za serce i sprawia ze sluchacza ogarnia wzruszenie, a kto tego nie czuje ten pozer i giej…

Konczac ten wywód – slychac ze „Zew Triumfujacej Potegi" jest materialem który powstal z potrzeby grania, jest spelnieniem snu wariata, splunieciem w twarz muzycznemu swiatkowi, pokazem sily, i nokautem w szóstej rundzie. Pewnie ze mozna by sie przyczepic do wielu rzeczy. A to na przyklad ze geste frazowanie gitarzysty po jakims czasie meczy i czlowiek zaczyna czekac na jakies urozmaicenie (swoja droga obawiam sie ze gdyby krazek ten trwal np. 50 minut bylby juz lekki problem z przelknieciem tego materialu), albo ze sciana gitar prawie calkowicie przykrywa partie basu czyniac je nieczytelnymi, ze solówki sa schematyczne i brakuje w nich elementu zaskoczenia… Tylko ze te szczególy akurat nie sa tutaj najwazniejsze, tutaj rzadzi rewelacyjny klimat, którego nie udalo by sie osiagnac niejednemu „zawodowemu" realizatorowi w „profesjonalnym" studio. Malo tego – dzieki tym wszystkim niedociagnieciom material ten zyskuje dodatkowej mocy! Tak wiec pamietajcie! Nie smiejcie sie z Kel'Thuza, bo byc moze Ziemia Zelaza zrodzila nam nastepce Quorthona…

SLAWA!

PS. Jezeli nie dane Wam jeszcze bylo (co – biorac pod uwage wszedobylskosc Kela – jest chyba jednak raczej niemozliwe:) zapoznac sie z muzyka zespolu KELTHUZZAR, zapraszam na: www.myspace.com/kelthuzzar

PS2. Teraz czekamy na zblizajace sie – podobno – dzielo SORCERERA. Jezeli wierzyc zapowiedziom Kel'Thuza dostaniemy debiut roku…
Tuesday, April 10, 2007 
In addition to a review, metalheart.pl also interviewed me (Kel`Thuz) about the birth of Kelthuzzar and its ingeniuity.
Here it is:
http://metalheart.pl/show_interview.php?id=201

I threaten that I shall form a live band under the sign of Kelthuzzar and invade stages, enslave people and obliterate the Judeochristian world order, hell yeah!
Tuesday, April 10, 2007 
There appeared several reviews of Kelthuzzar's demo - all of them extremely positive!

metalheart.pl (9.5/10 !!!)
http://metalheart.pl/show_rev.php?id=735

Millenium Metal (8.5 / 10)
http://metal.net.pl/plyty.php?id=1272

Rebel Yell (7/10)
http://www.rebelart.ovh.org/main2/recenzje/kelthuzzar-ztp.html

Nice :>