MIT O STWORZENIU POŁUDNICA!
Południca! jak każdy widzi, jest to urocze Stworzenie zbudowane z różnych kawałków, które powstają w wyniku pączkowania (inaczej - bumbelkowania). Jest to specyficzny rodzaj rozmnażania bezpłciowego. Zazwyczaj rodzicielski organizm Południcy wytwarza malutki fragment piosenki, który po oderwaniu się od mamy samodzielnie rozwija się, przepoczwarza i rośnie. Tak dzieje się teraz. A jak było na początku, zanim jeszcze ziemia uległa akrecji i zmieniła się w wielki zielony placek dźwigany na nosie gigantycznego nosorożca?....
Według jednej z bardzo starych i mądrych legend, na początku było razdwatrzy, razdwatrzy… a potem nastąpił Wielki Wybuch. Pośród gwiezdnego pyłu i popiołu papierosów wypalanych nerwowo przez Panią Bóg, pośród błyskawic i bomb wulkanicznych, wyrosło Drzewo! Odziane w białą suknię i purpurowe pantofelki, wędrowało samotnie po świecie, i śpiewało. Na czubku drzewa zamiast gałęzi, wiły się węże koloru lekko przygniłej kapusty pekińskiej, syczały zawzięcie i cichutko mamrotały*. Minęły miliony, lat zanim Drzewo! o imieniu Południca! uciszyło syczące węże, i oprócz tego, że rozśpiewało się, zaczęło również tańczyć (Tribal dance). Drzewo! było wtedy rośliną nagonasienną i było samotne. Miało też alergię na fumarole i fumarety. Okrutnie kichało a kosmiczne wiatry roznosiły kropelki jej kataru po całym kosmosie. Pewnego razu Drzewo! ze zdziwieniem odkryło, że nie jest tak całkiem samo na tym świecie. Była tam jeszcze wiedźma Prykwa, z wielką gadającą maliną na nosie – potocznie zwana Wulkanitą. Wędrowała po kosmosie na kawałku meteorytu. Nie spodobała jej się Południca! o wężowych włosach. Poćwiartowała ją tępym toporem na „kawałki” i rozrzuciła pomiędzy gwiazdy. Kiedy „kawałki” opadły na ziemię, dla pewności zaklęła je w kamienie, aby nikt nigdy nie mógł ich odnaleźć. ....
Na szczęście nadszedł XXI wiek: era teleportacji, wędrówek w czasie, mutacji i młynka do kawy. I oto pojawili się superbohaterowie!....
„Na bogów Serpentynitu, Południco! Przybywaj!” - krzyknęli radośnie, a „kawałki” Południcy! wyskoczyły z ziemi i szybko zaczęły się rozmnażać (przez bumbelkowanie – patrz wyżej). Proces ten trwa to do dziś, a wiedźma Meteoryta wyskubuje sobie ze złości włosy na udach, i dmucha zrozpaczona w rury od odkurzacza. Podobno hoduje też w ukryciu zapchloną owcę skrzyżowaną z osłem, aby za pomocą nowej broni biologicznej unicestwić Południcę! Czy superbohaterom uda się ocalić ją od zguby? O tym mały Skywalkerze dowiesz się w następnych odcinkach komiksu, które już niebawem pojawią się na naszej stronie.....
.. ..
.. ..
.. ..
*mamrotać – produkować dźwięk podobny słynnemu „mrumrumrumru” wymawianemu przez pijanego rowerzystę zasuwającego po szosach bez kierownicy. ....
.. ..
.. ..
Autorzy artykułu:....
Południca! (rodzaj: Gniotowe, gatunek: Gentopsida Tlone)....
Terry Pratchett....
i wikipedia.....