MySpace
myspace music


Co



Last Updated: 11/4/2009

Send Message
Instant Message
Email to a Friend
Subscribe

Status: Single
City: Gostynin
State: Mazowieckie
Country: PL
Signup Date: 6/21/2009

Blog Archive
[Older      Newer]
 /  / 
September 14, 2009 - Monday 
!!!!!!!!!!!!! tak!
September 7, 2009 - Monday 
„Verge” to drugi album Maćka Kujawskiego aka CO. Pierwszy - „!COMOC!” (2004 Mik.Musik) spotkał się z bardzo dobrym przyjeciem, zarówno krytki (m.in. W brytyjskim The Wire), jak i odbiorców. Pojawiły się opinie, że jest to prawdziwa, a nawet doskonała alternatywa dla zwykłego hip hopu.

Następnie pojawiły się dwa wydawnictwa w formie albumów mp3 - „VOCVOCVOC” oraz „King's Meal”. W międzyczasie (co trwa zresztą do dzisiaj) CO wraz z Piotrkiem Połozem aka Deuce założyli zespół Cobula o punkowo-klubowo fristajlowym zacięciu, a oprócz tego CO jako Sergio Oo Aaaa rozgrzał nie jeden polski parkiet swoimi setami, łączącymi klasyki hip hopu  z mocną i szybką muzyką klubową.
2009 rok to powrót Co do deformowania hip hopu,  czego efektem jest wydany nakładem Qulturap album Verge

Sam autor mówi, że wszystkie teksty oparte są na faktach, na prawdziwych przeżyciach i emocjach. Album Verge jest  historią,  która miała miejsce w trakcie nagrywania pierwszej wersji płyty. „Opowiedzenie o tym stało się dla mnie obowiązkiem, tu nawet nie chodzi o bycie szczerym,  ale o wyrzucenie, pozbycie się tej dręczącej historii... chociaż w małej części” - mówi CO

Verge jest spójną całością, jest muzyczną ilustracją historii zbrodni, opowiadanej przez samego sprawcę. Początek płyty to narastające z utworu na utwór napięcie, spowodowane strachem, wyrzutami sumienia wywołanymi pragnieniem czegoś strasznego i niedozwolonego, ale to tylko chwila słabości...zaraz po tym pojawia się fascynacja kobietą, ekstaza nią, jej ciałem, wszechogarniająca potrzeba posiadania...pragnienie poznania jej prawdziwego smaku.

Bohater nie potrafi się powstrzymać..i...dokonuje zbrodni...ćwiartuje.. wekuje...tkwiąc w wewnętrznym chaosie, amoku..nie ma kontroli nad sobą, nad swoim ciałem, umysłem...zaczyna przygotowania do uczty,  a potem jest już sam posiłek...szaleńcze obżarstwo...ekstaza wywołana bliskością ciała...zostaje sam tłuszcz...kiedy świadomość wraca nachodzi go panika...ale to już koniec..nic nie zostało.