MySpace
myspace music


RENTON (nowa piosenka!!!)



Last Updated: 11/23/2009

Send Message
Instant Message
Email to a Friend
Subscribe

Status: Single
City: Warsaw
Country: PL
Signup Date: 6/1/2006

Blog Archive
[Older      Newer]
 /  / 
Saturday, December 05, 2009 

Na stronie radia euro znaleźliśmy informacje:

"Wybierajcie Wasze ulubione kawałki, które przez cały rok graliśmy na antenie Polskiego Radia Euro. Wybierajcie spośród 200 hitów. Wysyłajcie sms pod numer 7134, w treści należy wpisać symbol utworu (koszt smsa: 1,22 z VAT).
Warto brać udział w plebiscycie, bo dla najaktywniejszych Słuchaczy codziennie do wygrania kubki „Nadaje się!”. Megafinał w Sylwestra - zwycięzcy zgarniają iPody Nano.
Listę wybranych przez Was przebojów „Nadaje się! 2009” zagramy w sylwestrowy wieczór. Do dzieła!"
 
bardzo nam miło, że wśród piosenek, na które można głosować, znalazły się także 2 nasze utwory - tutaj możecie sprawdzić jakie to piosenki, poznać ich numery i w razie nieodpartej chęci - zagłosować ;)
http://www.polskieradioeuro.pl/nadajesie2009/#r

pozdrawiamy! :)
rentony
Friday, November 27, 2009 

Milo jest nam poinformować, że nasze piosenki zostały użyte w niezależnym, krótkometrażowym filmie pt. „Nowy Etap” wg. scenariusza i w reżyserii Kamila Brzózki.


Jeżeli ktoś miałby ochotę obejrzeć ten film i akurat mieszka w Warszawie to jest niebywała okazja - już w najbliższy poniedziałek 30.11.09 o godz. 20 w KINO LAB przy Centrum Sztuki Współczesnej. Film będzie wyświetlany w ramach "ekranu otwartego". Wstęp wolny.


http://www.csw.art.pl/kino_lab/film.php?id=2914


Do zobaczenia na projekcji jakby co:)


pozdrawiamy

rentony

Wednesday, October 28, 2009 
witajcie

Mamy dwie wiadomości - dobrą i złą, a w zasadzie to 3 wiadomości, 2 dobre i  1 zła:-)

Pierwsza dobra jest taka ze w najbliższy czwartek tj. 29 września gramy koncert w warszawskim palladium, organizowany przez Radio Euro. Koncert nazywa sie Na dobry początek...nadaje się! i oprócz nas zagrają jeszcze Łąki Łan i Fisz & Emade.

Zła wiadomość jest taka że niestety nie ma już wejściowek na ten koncert.

Za to bedzie mozna posluchac transmisji w Radio Euro, 92 MHz, od godz. 20.00. i to jest ta trzecia dobra wiadomosc:-)
My zaczynamy właśnie o 20.00 - polecamy sie:-)

Tutaj jeszcze wicej info:
http://polskieradioeuro.pl/Polecamy.aspx?sectionNumber=939&id=20400

rentony

ps. a tu jeszcze kawalek ostatniego wywiadu, tez z radia euro
http://polskieradioeuro.pl/Audycja.aspx?id=20794


Thursday, September 10, 2009 
Jakieś 2 miesiące temu do sprzedaży trafiła składanka wydana przez Radio Eska Rock "Nu Rock Revolution" na której znalazł się nasz singiel "Walk Aside". 
Ta sama piosenka niedługo pojawi się również na 4 już kompilacji uznanej serii "Sygnowano Fabryka Trzciny".
pozdro! :) 
Thursday, September 10, 2009 
można głosować na nasz kawałek "im not sure" na liście ROXY FM. będziemy wdzięczni za Wasze wsparcie! :)
http://roxy.tuba.fm/DjsPrograms/Programs/MySpaceMyRoxyFM/MySpaceMyRoxyFM/
Thursday, September 10, 2009 
Kochani!!!

Jak tam po wakacjach? Bo my pracujemy ciągle nad nową płytą. No OK, zdarzało nam się też parę razy oderwać od pracy, ale tylko po to, żeby szukać inspiracji ;) W międzyczasie szukamy też basisty. Jak już część z Was pewnie wie, Łukasz postanowił zrezygnować z grania w Rentonie. Sam się jeszcze pewnie z Wami pożegna w odpowiednim czasie. Na razie gra z nami koncerty, dopóki nie znajdziemy kogoś na jego miejsce. 

Dostajemy od Was sporo pytań o koncerty. Jak już napisaliśmy wyżej, staramy się teraz skupić na pracy nad płytą, a częste koncertowanie temu nie sprzyja. Oczywiście zdarzają nam się pojedyncze występy, w sytuacji, gdy ktoś nas gdzieś zaprosi, ale sami nie jesteśmy inicjatorami grania. Obiecujemy, że będziemy o Was wszystkich pamiętać, gdy będziemy organizować trasę promującą naszą drugą płytę! :)

Pozdrawiamy gorąco! :)
RENTONy


Thursday, June 04, 2009 
No to zaliczone. Za nami nasz pierwszy koncertowy wypad za granice. 
Szkoda tylko że taki krótki. Bo z tych 5 dni jakieś 60% czasu spędziliśmy w busie. Ale i tak było warto!
 
Na miejsce dotarliśmy w piątek ok. 14tej. Pozbieraliśmy resztki sił i ruszyliśmy trochę pozwiedzać miasto. Samo clermont-ferrand wielkiego wrażenia na nas nie zrobiło. Niby ładne ale trochę nijakie. Za to jest położone w dolinie i gdzie się nie obejrzeć to widać na horyzoncie góry. Jest jeszcze starówka, najważniejsze budynki są ze średniowiecza, i przez to jest dość mroczna. Po drodze do clermont-ferrand ostatnie miasto jakie mijaliśmy to vichy – piękna miejscowość, kojarząca się z śródziemnomorskimi klimatami. Na niektórych trawnikach pojawiały się nawet palmy. Po tym co zobaczyliśmy w vichy, chyba liczyliśmy na podobny klimat w clermont-ferrand. Ale z drugiej strony nie zwiedzanie miasta było naszym głównym celem!

Przez cały pobyt pogoda była doskonała – słonecznie i gorąco. Po zwiedzaniu ruszyliśmy na festiwal. Koncerty odbywały się La cooperative de Mai, gdzie znajdowała się sala wielkości warszawskiej Stodoły (pomimo dużych rozmiarów była bardzo klimatyczna) i sala kameralna, na ok. 400 osób. To na tej mniejszej scenie mieliśmy zagrać, jak się okazało, po koncercie Bloc Party. Niedaleko znajdowały się jeszcze dodatkowe 2 sceny w cyrkowych namiotach.
Jak tam przyjechaliśmy po raz pierwszy, to na początku trochę nas rozczarowało, że na terenie festiwalu prawie nie ma ludzi. Ale jak weszliśmy do głównej sali to wszystko stało się jasne – w środku był tłum, nikt nie marnował czasu na zewnątrz, widać było, że ludzie przyszli na ten festiwal przed wszystkim dla muzyki.

Jako pierwszą usłyszeliśmy grupę „I’m from Barcelona” (która jest ze Szwecji). Ciężko byłoby ich policzyć na scenie. Ale ich wielogłosy dawały bardzo ciekawy efekt, czuć było wyjątkową moc, która nie wynikała z mocy instrumentów, jak to bywa zazwyczaj, ale z mocy gardeł. Duże wrażenie zrobił tez na nas ich show od strony wizualnej – w pewnym momencie na publikę zaczęły się sypać tony błyszczącego czerwonego confetti i latać nad nią ogromne czerwone balony. Klimatycznie. Rzadko się takie rzeczy widuje.

Później trafilliśmy do jednego z cyrkowych namiotów na koncert „zZz”. Skład, tylko 2 osoby: na perkusji i wokalu starszy typ ubrany na rockersa (skórzane spodnie, bandamka, długie włosy) i klawiszowiec. Punkowa perkusja, dość mroczny głos, trochę jak z Joy Division, i przestrzenny klawisz. Bardzo wkręcające i energetyczne – nie dało się ustać spokojnie („lubię w klubie” zobowiązuje ;))

Po wyjściu z namiotu niespodzianka - na trawie, pod chmurką, swoje wzmacniacze rozstawia kapela Araban (trzech gitarzystów i perkusista, który gra tylko na werblu). Tego występu nie ma w oficjalnym line-upie. Chłopaki ostro dali czadu. Niegrzeczne gitarowe granie z darciem mordy (prosto z płuca, bez mikrofonów) z motywami rodem z Bałkanów (zdaje się).

Na koniec został nam koncert gwiazdy wieczoru: Charlie’go Winstona. Genialny występ. Charlie jest doskonałym wokalistą i showmanem. We Francji jest wielką gwiazdą. Klimaty trochę soulowe, trochę westernowe, trochę folkowe, jazzowe ale równocześnie współczesne, wszystko na bardzo wysokim poziomie. Taki trochę bardziej klasyczny Justin Timberlake.

No i na after jeszcze raz do namiotu – tym razem na Ebony Bones. Zespół z czarnoskóra ekscentryczna wokalistka, w jakimś punkowo-kosmicznym stroju, mocny elektroniczny bit i rockowe gitary. Kolejny mocny i energetyczny show. Uff…

Aż ciężko uwierzyć, że ten wieczór był nazwany wieczórem popu! Heh, żeby u nas tak pop wyglądał.
 
Następnego dnia o 14tej wzięliśmy udział w panelu na temat muzyki i nowych mediów. Jako eksperci oczywiście! ;) i jako jedyni reprezentowaliśmy na tym panelu artystów. Oprócz nas wzięli w nim udział promotorzy, agenci koncertowi, media itp. Opowiadaliśmy o naszych doświadczeniach z nowymi mediami, dlaczego są dla nas ważne itp. Nie zapomnieliśmy wspomnieć też o Was, naszych fanach. Bo oczywiście bez Was te nowe media, jak chociażby myspace, nie miałyby sensu. Opowiadaliśmy o tym jak wspaniale za pomocą avatarów wspieraliście nas przy okazji eurowizji, czy też o tym jak pomagaliście nam zorganizować odwołany koncert w Krakowie.

Później próba, obiad i czekanie na nasz występ. Tego dnia muzycznie nie było już takich doznań jak dzień wcześniej. Na pewno z wyjątkiem Get Well Soon – polecamy! Poza tym przegapiliśmy koncert maximo park - zagrali jako pierwsi tego dnia. czegoś takiego się nie spodziewaliśmy. nie są chyba tutaj tak bardzo znani i lubiani jak u nas. W czasie koncertu Bloc Party czekaliśmy już na backstagu w gotowości.

Nasz koncert będziemy wspominać bardzo ciepło. Graliśmy jakieś 40 minut. Co prawda sala nie była nabita po brzegi, pewnie po Bloc Party nie wszyscy mieli siły na kolejny koncert (bądź co bądź energetyczny, jak to u nas), ale przyjęcie było bardzo gorące. Ludzie bawili się od początku do samego końca, tak że skończyło się bisami. Jakby co najmniej kiedyś słyszeli nas wcześniej! :) 

Po koncercie jeszcze udało nam się pogadać trochę z wokalistą Bloc Party, któremu przekazaliśmy butelkę polskiej wiśniówki (ciepło wspominał występ w Polsce na Openerze). A potem długo jeszcze bawiliśmy się na after party… niestety bez bloc party, bo chłopaki od razu musieli jechać dalej w europe…

A następnego dnia, na ciężkiej „niedyspozycji”, do Polski…

Tak to mniej więcej wyglądało. Było naprawdę lepiej niż byśmy się spodziewali! Mamy nadzieję, że to nie nasz ostatni taki wypad. 

Salut!!! :)
RENTONy


Friday, May 29, 2009 

pozdro z trasy. za nami juz szybkie niemieckie autostrady, a teraz jedziemy malowniczymi, wijącymi się między górami uliczkami (czyt. strasznie się wleczemy...) po francji.
jemy właśnie wyśmienite petit dejenuer w wyśmienitej francuskiej restauracji... la macdonald ;)

niedługo kolejny meldunek! :)






Tuesday, May 19, 2009 
Wednesday, May 13, 2009 

Dobre wieści! :)

Od dzisiaj można posłuchać naszego premierowego kawałka na falach ROXY FM,
OPEN FM (na kanale indie rock) oraz warszawskiego studenckiego radia Kampus (po raz pierwszy w Magazynie Muzycznym po 19tej), a na początku przyszłego tygodnia pojawi się także na playlistach "TRÓJKI" oraz "EURO".

W poniedziałek udostępnimy utwór na naszym profilu :)

pozdrawiamy!
rentony