MySpace
myspace music


THE MODERN AGE SLAVERY *** WEBSTORE ONLINE NOW



Last Updated: 12/27/2009

Send Message
Instant Message
Email to a Friend
Subscribe

Status: Single
State: Reggio Emilia
Country: IT
Signup Date: 9/24/2007
Friday, May 29, 2009 

Current mood:  satisfied
Właściwie to na dzień dzisiejszy każda dużą szanująca się wytwórnia ma w swoim katalogu zespół określany mianem ''deathcore''. Cóż, Napalm Records nie jest wyjątkiem od tej reguły i również może się ''poszczucić'' takim zespołem. Co ciekawe, o dziwo Europejskim, a co jeszcze ciekawsze - THE MODERN AGE SLAVERY to zespół z Włoch. Makaroniarze również potrafią napierdzielać? Jak widać tak i to całkiem technicznie oraz sprawnie. Zaskakujące.

Muzycznie niby nie mamy do czynienia z niczym nowym. Niby, bo pojawiają się elementy których wcześniej jako tako nie słyszałem. Mianowicie chodzi o niemalże Fear Factorowskie rytmy, ciekawy odrobinę zalatujący industrialem groove oraz... może to zabrzmi dziwnie w pewnym sensie szaleństwo, chaos którego wcześniej jakoś nigdy wcześniej nie uświadczyłem. Oczywiście ten chaos jest jak najbardziej kontrolowany, aczkolwiek w pewnym sensie staję się novum - dla mnie. Wspomniane wyżej kojarzące się z industrialem jak i FEAR FACTORY wstawki również nazwijmy to odświeżają dosyć wyeksploatowaną jak do tej pory formułę takiego grania. Czyli, że już mają plusa? Ano tak.

Riffów jak zwykle jest co niemiara, jedne brutalniejsze, inne bardziej chaotyczne, inne zaś budzące skojarzenia z nowym obliczem CRYPTOPSY, czy dokonaniami takich grup jak VILE choćby. Zatem gitarowe zagrywki w wykonaniu Włochów wciąż pozostają brutalne i ani na moment nie zahaczają o popularną ''Szwecję''. Jestem w stanie nawet pokusić się o stwierdzenie, iż core to tylko dodatek do brutalnego death metalowego napierdzielania które i tak jakoś nie pasuje mi do kraju w którym króluje power metal he,he. Aczkolwiek jakby nie patrzeć jestem mile zaskoczony. No właśnie a propo zaskoczeń, dopiero w piątym (p-i-ą-t-y-m) kawałku usłyszałem prawdziwe brutalne niskie, moshowe mostki. I szczerze mówiąc chylę czoła, ponieważ mimo wszystko, to jest już jednak wyczyn. Nie popadanie w schematy to właśnie coś co zasługuje na pochwałę.

Niestety na pochwałę nie zasługuje wokalista grupy który przez większość czasu irytuje mnie swym ''krzykiem'', mimo, iż growl ma wystarczająco dobry i oczywiście z niego korzysta. Jednakże od tego typu krzykaczy oczekuję pomysłowości i wokali które faktycznie mnie rozwalą, takich jak w SUICIDE SILENCE czy w CARNIFEX gdzie nie umiem wyjść z podziwu dla gardłowych. Jak widać nie każdy może. Podsumowując THE MODERN AGE SLAVERY to zespół który bynajmniej w swoim kraju zdecydowanie się wyróżnia, ma umiejętności, ciekawe kompozycje. co rusz w miarę błyskotliwe solówki, oraz pomysły które może i nie są najlepsze na świecie - ale z pewnością pozwolą im rozwinąć się i kontynuować dalszą karierę. Zespół prawie przeciętny, ale dobry w swej lidze.

Na koniec dodam jeszcze tylko, że cover bogów Szwedzkiego death metalu z ENTOMBED po prostu nie przypadł mi do gustu. Wolę oryginał - zwłaszcza jeśli chodzi o kwestię wokali, a że mam promówkę i zasrane voicecovery to tym bardziej wkurza mnie ten kawałek. Siedem i pół to dobra notka, może nawet bardzo dobra, zwłaszcza biorąc pod uwagę zalew takich grup to faktycznie dobra ocena.
Ocena: 7,5/10

http://metalcentre.pl/webzine.php?p=reviews&nr=3290&lang=pol