 |
Current mood:  satisfied
Właściwie to na dzień dzisiejszy każda dużą szanująca się wytwórnia ma
w swoim katalogu zespół określany mianem ''deathcore''. Cóż, Napalm
Records nie jest wyjątkiem od tej reguły i również może się
''poszczucić'' takim zespołem. Co ciekawe, o dziwo Europejskim, a co
jeszcze ciekawsze - THE MODERN AGE SLAVERY to zespół z Włoch.
Makaroniarze również potrafią napierdzielać? Jak widać tak i to całkiem
technicznie oraz sprawnie. Zaskakujące.
Muzycznie niby nie mamy do czynienia z niczym nowym. Niby, bo pojawiają
się elementy których wcześniej jako tako nie słyszałem. Mianowicie
chodzi o niemalże Fear Factorowskie rytmy, ciekawy odrobinę zalatujący
industrialem groove oraz... może to zabrzmi dziwnie w pewnym sensie
szaleństwo, chaos którego wcześniej jakoś nigdy wcześniej nie
uświadczyłem. Oczywiście ten chaos jest jak najbardziej kontrolowany,
aczkolwiek w pewnym sensie staję się novum - dla mnie. Wspomniane wyżej
kojarzące się z industrialem jak i FEAR FACTORY wstawki również
nazwijmy to odświeżają dosyć wyeksploatowaną jak do tej pory formułę
takiego grania. Czyli, że już mają plusa? Ano tak.
Riffów jak zwykle jest co niemiara, jedne brutalniejsze, inne bardziej
chaotyczne, inne zaś budzące skojarzenia z nowym obliczem CRYPTOPSY,
czy dokonaniami takich grup jak VILE choćby. Zatem gitarowe zagrywki w
wykonaniu Włochów wciąż pozostają brutalne i ani na moment nie
zahaczają o popularną ''Szwecję''. Jestem w stanie nawet pokusić się o
stwierdzenie, iż core to tylko dodatek do brutalnego death metalowego
napierdzielania które i tak jakoś nie pasuje mi do kraju w którym
króluje power metal he,he. Aczkolwiek jakby nie patrzeć jestem mile
zaskoczony. No właśnie a propo zaskoczeń, dopiero w piątym
(p-i-ą-t-y-m) kawałku usłyszałem prawdziwe brutalne niskie, moshowe
mostki. I szczerze mówiąc chylę czoła, ponieważ mimo wszystko, to jest
już jednak wyczyn. Nie popadanie w schematy to właśnie coś co zasługuje
na pochwałę.
Niestety na pochwałę nie zasługuje wokalista grupy który przez
większość czasu irytuje mnie swym ''krzykiem'', mimo, iż growl ma
wystarczająco dobry i oczywiście z niego korzysta. Jednakże od tego
typu krzykaczy oczekuję pomysłowości i wokali które faktycznie mnie
rozwalą, takich jak w SUICIDE SILENCE czy w CARNIFEX gdzie nie umiem
wyjść z podziwu dla gardłowych. Jak widać nie każdy może. Podsumowując
THE MODERN AGE SLAVERY to zespół który bynajmniej w swoim kraju
zdecydowanie się wyróżnia, ma umiejętności, ciekawe kompozycje. co rusz
w miarę błyskotliwe solówki, oraz pomysły które może i nie są najlepsze
na świecie - ale z pewnością pozwolą im rozwinąć się i kontynuować
dalszą karierę. Zespół prawie przeciętny, ale dobry w swej lidze.
Na koniec dodam jeszcze tylko, że cover bogów Szwedzkiego death metalu
z ENTOMBED po prostu nie przypadł mi do gustu. Wolę oryginał -
zwłaszcza jeśli chodzi o kwestię wokali, a że mam promówkę i zasrane
voicecovery to tym bardziej wkurza mnie ten kawałek. Siedem i pół to
dobra notka, może nawet bardzo dobra, zwłaszcza biorąc pod uwagę zalew
takich grup to faktycznie dobra ocena. Ocena: 7,5/10
http://metalcentre.pl/webzine.php?p=reviews&nr=3290&lang=pol
5:34 PM
Powered by  | | English | | Albanian | | Arabic | | Bulgarian | | Catalan | | Chinese | | Croatian | | Czech | | Danish | | Dutch | | Estonian | | Filipino | | Finnish | | French | | Galician | | German | | Greek | | Hebrew | | Hindi | | Hungarian | | Indonesian | | Italian | | Japanese | | Korean | | Latvian | | Lithuanian | | Maltese | | Norwegian | | Polish | | Portuguese | | Romanian | | Russian | | Serbian | | Slovak | | Slovenian | | Spanish | | Swedish | | Thai | | Turkish | | Ukrainian | | Vietnamese |
|