 |
Category: Music
Tak się zdarzylo ze ostatnio przechodzilem tzw. okres probny w jednej z redakcji, jakiej? nie zdradze. Napisalem im jedna recenzje, potem dostalem zamowenie na druga...Napisalem i im wyslalem.... z 3 tyg. nie dostawalem odpowiedzi. Wyslalem maila z pytaniem co jest grane itp., odpowiedzieli mi ze nie chca ze mna wspolpracowac i ze nie moge u konkurencji opublikowac tej recenzji. Tak wiec publikuje owa recenzje tutaj
Chris Brown na swoim koncie poza recenzowaną „Exclusive" posiada płytę o jakże ambitnym tytule „Chris Brown". Osiemnastolatek zadebiutował na scenie w 2005 roku. Dokonał tego dzięki pomocy znanego wszystkim Scotta Storcha, który wyprodukował jego pierwszy numer pt. „Run It!". To był jedyny utwór Chrisa, który do tej pory słyszałem. Szczerze mówiąc myślałem, że w ciągu 2 lat zrobi progres i na „Exlusive" znajdą się kawałki jeszcze lepsze od wspomnianego już singla, ale....
Szukając zalet albumu młodego twórcy r'n'b to mogę znaleźć tylko dwie. Pierwsza z nich to spójność płyty. Drugą z zalet może być muzyka przygotowana do niektórych utworów np. „Kiss, Kiss"„With You" i „I wanna be" z dobrym pianinem. Zalety wokalne utworu? Co najwyżej refren w wykonaniu T-Paina (Kiss, Kiss) i wokale pozostałych gości znajdujących się na „ekskluzywnym" krążku Browna. Jednak i oni mają pewne wady. Will I am jak dla mnie muzycznie i wokalnie w utworze „Picture Perfect" za bardzo „śmierdzi" swoim ostatnim singlem. Główny sprawca zamieszania czyli Chris wypada słabo. Jego głos, który może i jest oryginalny to jest równie bardzo irytujący. Momentami to wolałbym słyszeć pisk nastolatek widzących swojego bożyszcza aniżeli głos tego mężczyzny.
Każdy z utworów mówi do mnie „chcę być hitem", jednak z nimi jest jak z impotentem, pragnie, stara się jak tylko może jednak wszystko idzie na marne. Wytwórnia wydająca ten krążek w imieniu artysty zaprosiła wiele gwiazd: T-Pain, Will I am, Big Boi, Game i prawdziwy mistrz w tym towarzystwie- Kayne West. Po co oni znaleźli się na płycie? Aby wypromować nastolatka. Wiadomo, że każdy z tych artystów ma swoich wiernych wielbicieli, którzy dla jednego utworu kupują płytę. Dlatego jeżeli drogi czytelniku uwielbiasz, któregoś z tych raperów to mimo wszystko nie kupuj tego. Reasumując dochodzimy do wniosku, że jest to bardzo słaba płyta. Goście zaproszeni na siłę a większość utworów nigdy nie powinna się ukazać. Na miejscu Chrisa porzuciłbym studio nagraniowe i powrócił do collage'u a jeżeli byłbym uparty i wciąż chciał tworzyć muzykę, to poczekałbym na mutację głosu i przede wszystkim ćwiczył, ćwiczył i jeszcze raz ćwiczył.
9:01 AM
Powered by  | | English | | Albanian | | Arabic | | Bulgarian | | Catalan | | Chinese | | Croatian | | Czech | | Danish | | Dutch | | Estonian | | Filipino | | Finnish | | French | | Galician | | German | | Greek | | Hebrew | | Hindi | | Hungarian | | Indonesian | | Italian | | Japanese | | Korean | | Latvian | | Lithuanian | | Maltese | | Norwegian | | Polish | | Portuguese | | Romanian | | Russian | | Serbian | | Slovak | | Slovenian | | Spanish | | Swedish | | Thai | | Turkish | | Ukrainian | | Vietnamese |
|