MySpace
myspace music

etam etamski

przemyslaw etamski



Last Updated: 12/28/2009

Send Message
Instant Message
Email to a Friend
Subscribe

Country: PL
Signup Date: 6/29/2006
[12 May 2009 | Tuesday] 

"Zabrudzony garnitur" to zlepek sennych
opowieści tworzących jedną nielogiczną całość, idealna pozycja dla
poszukiwaczy tła i cieni w muzyce. Autor udowadnia, że to, co nam w
duszy gra niekoniecznie musi być rumiane i gładkie.




..






..

"Zabrudzony Garnitur" to przede wszystkim album, który
należy traktować jako projekt, pewnego rodzaju performance muzyczny, a
nie ofertę komercyjną. Autor nie wychodzi naprzeciw potrzebom
jakiejkolwiek grupy odbiorców, nie stara się też
podpiąć pod żaden z obowiązujących w muzyce trendów.

Płyta ta raczej nie sprawdzi się w roli rozweselacza,
ale na pewno zabierze słuchacza w chill-outową część clubbingu, gdzie
zostaje nam już tylko ciepły odjazd w krainę niekonwencjonalnego snu,
niczym z obrazów Dalego (np. "Rozpędzony Surrealizm", "To Idzie
Awangarda") i gdzie na tle nieczystych fal radioodbiornika free jazz
często spotyka się z hip-hopem. Hip-hop to owszem, ale z zupełnie innej
bajki, niż wszechobecne w polskich mediach
"wielkie joł".
Progresja, choć czuć ją w większości kawałków, jest tylko jednym z
elementów niekonwencjolnego świata pokazanego przez młodego artystę, co
skłania do porównań z projektami, takiego np. M.Pattona. Wydaje się, że
wokalny guru muzyki eksperymentalnej z pewnością znalazłby wspólny
język ze szczecińskim producentem i jego podejściem do muzyki,
szczególnie w temacie chaosu, tak uwielbianego przez byłego wokalistę
Faith No More.


"Garnitur" to muzyka brązowa, szorstka i
niepokojąca. Etam'owi na pewno należy się szacunek za trzymanie się
obranego przez siebie kierunku i prezentowanie twórczości odważnej i
oryginalnej, niestety jednak jego nowe dzieło w swojej progresji zdaje
się nieuchronnie zmierzać w kierunku stania się produktem bez szerszego
grona odbiorców.


Janusz Szwarc